Wróciła do domu cała zapłakana. Zamknęła drzwi od pokoju na klucz, by nikt nie wszedł. Wyjęła z biurka kartkę i pióro. Zaczęła pisać. Co pisała? List pożegnalny. Raz na zawsze chciała zapomnieć o nim. Wyjęła tabletki, wysypała wszystkie na dłoń i włożyła do buzi. Popiła żurawinowym reddsem. Wyjęła żyletkę, zaczęła ciąć. Najpierw delikatne muśnięcia, potem mocniej i mocniej. Chciała cierpieć, a potem umrzeć. Udało się, udało jej się zrealizować swój plan. Umarła. Całe ręce okaleczone, a na twarzy rozmazany tusz, eyeliner i cień. Czemu to zrobiła? Za bardzo go kochała. W liście pierwszym napisała tak: „Mamo, Tato, przepraszam! Wiem, że pewnie według Was źle zrobiłam, ale musicie mnie zrozumieć. Nie potrafiłam, nie potrafiłam dalej tak żyć – żyć bez niego. Tydzień temu się rozstaliśmy. Byliśmy ze Sobą rok. Rok? Pewnie ktoś by pomyślał. że to długo na tak młody wiek, a dla mnie wciąż za mało. Tego nieszczęsnego dnia dostałam sms’a od niego: ’Musimy pogadać.’ Bałam się, ale nie spodziewałam się, że bd to słowa mówiące o naszym rozstaniu. Wtedy nie wróciłam do domu, byłam u przyjaciółki. Pocieszała mnie, a ja myślałam o odejściu z tego świata, ale brakowało mi siły i odwagi. Ale dzisiaj jak zobaczyłam Go z tą blondynką… Nie wytrzymałam. Poszłam do naszej apteki i poprosiłam o tabletki nasenne. Sprzedała mi bez problemy, bo przecież mnie znała i nie spodziewała się, że chcę to zrobić. Po drodze poprosiłam jakiegoś menela i kupił mi piwo i…. I resztę już znacie. Pewnie teraz płaczecie. Przepraszam. Kocham Was ! <333 „. Napisała też drugi list, który był dla niego, dla jej ukochanego. ” Skarbie; * Tak bardzo Cię kocham <3. Czemu się rozeszliśmy ? Przecież byliśmy tacy szczęśliwi i zakochani po uszy. Każdy zazdrościł nam tej naszej miłości, ale nie dziwię się, bo było czego ; p. Pamiętam wszystkie nasze rozmowy na skype. Nasz gadanie całonocne na gadu. Naszą piosenkę. Twoje sms’y z rana typu : ‚ Hej skarbie ; * ‚ lub ‚ Proszę, nie zdradzaj mnie z łóżkiem ‚. Nasze spacery z psem, naszą górkę, naszą pierwszą randkę i pierwszy pocałunek. Nasz piknik i to jak karmiłeś mnie truskawkami, a ja mimo alergii je jadłam xD. Pamiętam to jak byłam chora siedziałeś ze mną, albo jak byłam w szpitalu na wycięcie wyrostka to uciekałeś ze szkoły do mnie i siedziałeś ze mną do późna, aż Cię pielęgniarki opieprzały. Pamiętam naszą pierwszą ‚ miesięcznicę ‚, jak poszliśmy na lody i rozpadało się i szliśmy po parku w deszczu. Pamiętam Twój zapach i Twoją za dużą bluzę. Pamiętam też Twój list dla mnie ( dalej go mam ) – ten piękny wiersz. Wiedz to, że wszystko pamiętam <3. Czemu to musiało się skończyć ? Czemu wszystko co dobre musi przeminąć ? Czemu ta blondi musiała zabrać akurat Ciebie? W dodatku miesiąc przed naszą rocznicą ? Proszę, do grobu chcę zabrać ze sobą misia od Ciebie. Mam nadzieję, że będzie Ci chociaż ciutkę przykro i będziesz za mną tęsknił. Kochałam, kocham i bd Cię kochać ever <3. Żegnam więc Cię na zawsze. Do zobaczenia kiedyś tam na górze. ” Gdy to czytał, łzy płynęły mu po policzku na kartkę, bo myślał, że jak się z nią rozstanie będzie dla niej lepiej. Rozstali się, bo lekarze zdiagnozowali u niego raka, a on nie chciał być dla niej ciężarem. A ta blondi była jego młodszą siostrą którą nie dawno poznał od ojca z Ameryki. On nie wytrzymał. Spotkali się w niebie. Skoczył z mostu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz